Scheda po Franciszce

Nigdy nie należy tracić wiary we własne możliwości, kiedy miałam sporo lat na karku i byłam zdecydowanie dużą dziewczynką, wydawało mi się, że do pieczenie jestem ostatnia. Wiek 30 lat i pojawienie się na świecie pierwszego dziecka okazał się przełomem. Teraz tort urodzinowy jest moim must have, nie kupuję i powiem szczerze, kocham piec. Moje dzieciństwo to bajeczne torty mojej babci, ozdabiane kwiatami z galaretki i masy. Placki, których smak jest nie do odtworzenia. Ostatni tort, jaki upiekła moja babcia był tortem na pierwsze urodziny prawnuka, to był 2013 r. Dziś piekę i sprawia mi to radość. Moje dzieci są fanami wypieków, ostatnio mój syn stwierdził, że jestem superkucharką, jedynie zające mi nie wychodzą [nawiązał do rysunków jak mniemam] Wielce prawdopodobne, że to babcine geny, pchają mnie w twórczą stronę.

 

 

Continue Reading