Namalowane

Dziewięć lat temu, kiedy byłam w ciąży z moją Zuzią, euforia oczekiwania mieszała się z natłokiem twórczych popędów. Ciągle coś zmieniałam, malowałam, nawet popełniłam freski ścienne w postaci bambusów. Pierwszą myślą co do tematyki obrazu, który zawiśnie w pokoju, był ten fragment umieszczony wyżej. Gustav Klimt i jego bajkowość kolorystyczna dotykały mnie od dawna.

Die drei Lebensalter der Frau /The Three Ages of Woman – powstał w 1905 roku, wymiary 180 x 180cm. Znajduje się w National Gallery of Modern Art w Rzymie. W 1905 roku Gustav Klimt stworzył “Trzy okresy życia kobiety”, znane również jako Matka i Dziecko . To był pierwszy duży obraz olejny artysty i jeden z jego największych obrazów na płótnie. Uważa się, że reprezentuje trzy główne etapy życia kobiety: wczesne dzieciństwo, macierzyństwo i podeszły wiek.

Fragment obrazu, zatytułowanego „Trzy okresy życia kobiety”, przemawiał do mnie od zawsze. Malował się pięknie, do dziś pamiętam czas i miejsce jego powstania. Malowałam na balkonie farbami olejnymi. Zapach terpentyny i świeżego powietrza, plus stan mojego samopoczucia wtedy to był kosmos. Cały kosmos euforii we mnie. Uwielbiam patrzeć na ten obraz, bo niesie w sobie tamte emocje i koi. Przekaz, jaki niesie to miłość i czułość. Piękne uczucia. Jak maluję to czas, zatrzymuje się i tkwię w czasoprzestrzeni. Mijające godziny nie są odczuwalne, z relacji i badań nad osobami twórczymi wysnuwa się obraz naginania czasu, pod realizację działania.

Podczas tworzenia myśli krążą  nad antycypowaniem kolejnych ruchów pędzla i wymieszania kolorów tak, aby uzyskać zamierzone. Cisza-ważny towarzysz w czasie tworzenia. Rozmowy drażnią, muzyka za to niesie. Stan  w procesie twórczym jest transem, bardzo ciekawe zjawisko zachodzi z wygaszeniem potrzeb. Można tkwić sam na sam z obrazem, aż do poczucia satysfakcji.  Szkoda, że obecnie mój czas w warunkach optymalnych do tworzenia jest nikły. Maluję, ale zdecydowanie mniej niż potrzebuję.

Continue Reading